Salon jako studio fotograficzne - jak przygotować wnętrze.

Salon jako studio fotograficzne to łatwy sposób na profesjonalne zdjęcia w domu – wystarczy zadbać o oświetlenie, tła i porządek w aranżacji przestrzeni.
Salon jako studio fotograficzne - jak przygotować wnętrze
0
(0)

Salon nadaje się na studio fotograficzne lepiej niż każdy inny pokój w mieszkaniu z jednego powodu: ma największe okno. Światło dzienne wpadające przez nie na wprost, z boku modela, daje miękki rysunek, którego nie kupisz w żadnej lampie za tysiąc złotych.

Reszta to już kwestia piętnastu minut przestawiania mebli i kilku decyzji, które trzeba podjąć raz. Poniżej konkretny plan: co odsunąć, gdzie postawić modela, jakie tło wybrać i dlaczego kolor Twojej kanapy potrafi popsuć karnację na zdjęciach.

Dlaczego akurat salon, a nie sypialnia

W typowym mieszkaniu to salon łączy trzy rzeczy naraz: duże okno, wolną przestrzeń po odsunięciu mebli i przynajmniej jedną ścianę bez szafy. Sypialnia ma zwykle mniejsze okno i łóżko, którego nie przesuniesz. Kuchnia - blaty i lampy nad wyspą, które mieszają światło.

Policz, ile masz miejsca do zdjęć, zanim cokolwiek ustawisz. Potrzebujesz mniej więcej dwóch metrów między modelem a tłem, żeby cień nie padał na ścianę, i jeszcze dwóch między modelem a Tobą. Mniej niż cztery metry w linii prostej oznacza, że będziesz fotografować popiersie, nie całą sylwetkę.

Jeśli Twój salon tego nie pomieści, nie rezygnuj od razu - na innych zasadach działają strych i garaż, gdzie metrażu bywa więcej, a światła mniej.

Światło z okna - ustaw je raz, a dobrze

Okno wychodzące na północ to najlepszy scenariusz: światło jest tam równe przez cały dzień, bez ostrych plam słońca. Okno południowe daje w pełne słońce twardy rysunek i głębokie cienie - w takim wypadku fotografuj rano albo późnym popołudniem, albo zaciągnij cienką firankę.

Zapamiętaj trzy zależności, które decydują o efekcie:

  • Im bliżej okna, tym miękciej. Źródło światła jest wtedy duże względem twarzy. Metr od szyby daje delikatne przejścia, cztery metry - twardszy, bardziej dramatyczny rysunek.
  • Kąt decyduje o nastroju. Model zwrócony twarzą do okna dostaje światło płaskie i równe. Ustawiony bokiem, mniej więcej pod kątem czterdziestu pięciu stopni, zyskuje modelunek i wyraźną bryłę twarzy.
  • Cień da się rozjaśnić za darmo. Biały karton albo jasna taca ustawiona z drugiej strony odbija światło i wypełnia cienie. To zastępuje drugą lampę.

Firanka pełni rolę dyfuzora i naprawdę działa - rozprasza ostre słońce na równą płaszczyznę. Jeśli planujesz fotografować w salonie regularnie, przy wyborze tkanin warto pomyśleć też o tym, jak przepuszczają światło. Pisaliśmy o tym w tekście o zasłonach do salonu.

Na czas sesji wyłącz wszystkie lampy sufitowe. Mieszanie światła dziennego z żarówką daje dwie różne temperatury barwowe w jednym kadrze, a to najczęstsza przyczyna dziwnych odcieni skóry - więcej o tym mechanizmie w tekście o balansie bieli.

Co odsunąć w piętnaście minut

Nie musisz opróżniać pokoju. Wystarczy uwolnić jedną ścianę i tor przejścia.

  1. Odsuń stolik kawowy i dywan ze strefy zdjęciowej. Dywan zbiera cienie i wprowadza wzór, który rozprasza.
  2. Przesuń kanapę o metr do przodu albo pod inną ścianę, żeby odsłonić tło.
  3. Zdejmij ze ściany obrazy, zegar i półkę. Szklane ramki odbijają okno jak lustro.
  4. Uprzątnij wszystko, co błyszczy w kadrze - telewizor jest tu najgorszy, bo odbija całe pomieszczenie.
  5. Zaklej taśmą malarską pozycje mebli na podłodze. Przy następnej sesji ustawisz je w minutę zamiast na oko.

Tło - ściana, tkanina czy karton

Najprostsze tło masz już na miejscu. Gładka ściana w bieli, szarości albo beżu sprawdzi się w większości zdjęć portretowych i produktowych.

  • Ściana - za darmo, ale pokazuje każdą nierówność tynku i gniazdko. Odsuń modela na półtora metra, wtedy tło rozmyje się przy jasnej przysłonie.
  • Tkanina - bawełniane prześcieradło albo zasłona zawieszona na karniszu. Zaprasuj ją dzień wcześniej, bo zagniecenia widać bezlitośnie.
  • Karton lub brystol - do zdjęć produktowych i małych przedmiotów. Wygięty łukiem na stole daje bezcieniowe przejście między blatem a tłem.

Ciemna ściana działa inaczej niż jasna: pochłania światło zamiast je odbijać, więc zdjęcie wyjdzie bardziej kontrastowe. Jeśli masz w salonie ciemny akcent, wykorzystaj go świadomie - czasem wart jest więcej niż biel.

Kolory w salonie zmieniają karnację

To pułapka, którą widać dopiero na gotowych zdjęciach. Światło odbite od kolorowej powierzchni niesie ze sobą jej barwę i kładzie ją na skórze.

Zielony dywan albo duża roślina obok modela dodadzą twarzy zielonkawego odcienia. Czerwona czy pomarańczowa kanapa podbije policzki. Granatowa ściana wyziębi karnację. Nie jest to powód do przemeblowania salonu - wystarczy usunąć ze strefy zdjęciowej to, co jest duże, nasycone i stoi blisko.

Sufit ma tu większe znaczenie, niż się wydaje, bo od niego odbija się najwięcej światła. Biały pracuje na Twoją korzyść, ciemny potrafi zjeść jedną przysłonę i dołożyć własny odcień. Jeśli rozważasz ciemny sufit ze względów estetycznych, warto wiedzieć, co to oznacza dla zdjęć - rozpisaliśmy to w tekście o oświetleniu salonu.

Sprzęt - co naprawdę jest potrzebne

Do zdjęć przy oknie wystarczy niewiele i to jest główna zaleta tego rozwiązania.

  • Aparat z obiektywem o jasnej przysłonie - pięćdziesiątka albo osiemdziesiątka piątka do portretu. W ciasnym salonie często lepiej sprawdzi się trzydziestka piątka, bo po prostu zmieścisz kadr. Różnice opisaliśmy w tekście o ogniskowej obiektywu.
  • Statyw - przy świetle dziennym czasy bywają długie, a statyw pozwala też zachować identyczny kadr między ujęciami.
  • Blenda albo biały karton - najtańszy sposób na wypełnienie cieni.
  • Taśma malarska - do oznaczania pozycji i podklejania tła.

Lampa studyjna przyda się dopiero wtedy, gdy zaczniesz fotografować po zmroku albo potrzebujesz powtarzalności niezależnej od pogody. Na początek jest zbędna.

Powtarzalność, czyli jak nie ustawiać wszystkiego od nowa

Największa niedogodność domowego studia polega na tym, że salon po sesji wraca do roli salonu. Dlatego zapisz sobie ustawienia, które zadziałały.

Zrób telefonem zdjęcie całej sceny z góry, zanotuj godzinę i porę roku, zapisz parametry aparatu. Po trzech sesjach będziesz mieć własną ściągę, dzięki której przygotowanie zajmie kwadrans zamiast godziny. Przy zdjęciach do pracy ta powtarzalność liczy się najbardziej - pokazujemy to na konkretnym przykładzie w tekście o tym, jak zrobić zdjęcie biznesowe w domu.

Najczęściej zadawane pytania

Ile miejsca potrzeba na studio w salonie?

Do portretu w popiersiu wystarczą trzy metry w linii prostej. Cała sylwetka wymaga około pięciu: półtora metra między modelem a tłem i trzy i pół między modelem a aparatem. Szerokość ma mniejsze znaczenie niż długość pokoju.

Która pora dnia jest najlepsza?

Przy oknie północnym praktycznie każda, bo światło jest tam równe. Przy oknie południowym celuj w godziny poranne albo popołudniowe, gdy słońce nie wpada bezpośrednio. Zimą liczba godzin z użytecznym światłem spada drastycznie, więc planuj sesje na środek dnia.

Czy można fotografować przy świetle z żarówek?

Można, pod warunkiem, że wyłączysz światło dzienne albo je zasłonisz. Problemem nie jest sama żarówka, tylko mieszanie dwóch źródeł o różnej temperaturze barwowej w jednym kadrze.

Jak ukryć gniazdka i listwy przypodłogowe?

Najprościej odsunąć modela od ściany i otworzyć przysłonę - tło się rozmyje. Alternatywnie zawieś tkaninę albo kadruj wyżej, od poziomu bioder w górę.

Czy biała ściana zawsze jest najlepszym tłem?

Nie. Biel jest uniwersalna, ale potrafi być nijaka i wymaga więcej światła niż się wydaje, żeby wyszła naprawdę biała, a nie szara. Ciepły beż lub głęboka szarość często dają ciekawszy efekt, zwłaszcza w portrecie.

Czy sesja w salonie wystarczy do zdjęć na firmową stronę?

Tak, jeśli zadbasz o jednolite tło, czyste światło z jednego źródła i powtarzalny kadr dla wszystkich osób w zespole. To trzy warunki, które decydują, czy zestaw zdjęć wygląda spójnie.

Powiązane artykuły

Podobał Ci się ten wpis? Oceń go 🙂

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić

Średnia ocena 0 / 5. Ilość głosów 0

Brak głosów do tej pory! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten wpis.

// dodaj komentarz

// newsletter · czwartek · 11:00 zapisanych

Twój dom w kadrze. Co czwartek.

Cztery teksty redakcji, jedno wnętrze tygodnia, jedna myśl o domu. Krótko. Bez clickbaitu. Wypisanie w 1 kliknięciu.

zgoda → /polityka · wypisz się jednym klikiem